Bardzo dziękuję wszystkim komentującym za miłe słowa
Bolerko do kompletu jeszcze "się robi", jest już po dwukrotnym pruciu ... a nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa w sprawie wersji ostatecznej rzeczonego bolerka
tak to jest, gdy wokoło pełno wzorów i nie wiadomo na co się zdecydować ....
Muszę szybko skończyć ten projekt, ponieważ magii66 przypomniała mi, że w mojej przepastnej komodzie do chomikowania włóczek, zalega od marca Kid Mohair Adriafil - mięciutka,leciutka, cieniutka mgiełka. Wyciągnęłam kilka motków, aby je obfocić i nabrałam okrutnej ochoty aby coś z nich zrobić. Kupiłam je u pani Ani z pasmanterii Moteczek ( tuż przed jej uruchomieniem w internecie), zakup był szybki i sprawny, kontakt z panią Anią bardzo sympatyczny - polecam!
Jeżeli chodzi o włóczkę, to tak, jak to zwykle z zakupami kota w worku bywa, są plusy i minusy.
Kid Mohair jest bardzo cienki i niteczka składa się z rdzenia i moherowego, puszystego oplotu.
I tu jest pies pogrzebany.... Na zdjęciu internetowym tego nie widać, ale niektóre kolory włóczki są "dwukolorowe": rdzeń jest inny i puszek wokół jest inny. Na moim zdjęciu też widać to słabo, ponieważ pogoda mnie nie rozpieszcza: jest pochmurno, deszczowo i ciemno!
To kolorowe zamieszanie dotyczy niebieskiego i fiołkowego! Fiołkowy był moim faworytem, dopóki go nie zobaczyłam w naturze, jego rdzeń jest o trzy tony ciemniejszy niż moherowy puszek. Na zdjęciu poniżej, trochę widać tą różnicę kolorów
W niebieskim różnica jest trochę mniejsza. Jedynie bordowy kolor jest jednolity i jest super! Bardzo mi się podoba!
To minusy, a plusy? Plusem jest, niewątpliwie cena. W mojej stacjonarnej pasmanterii za motek trzeba zapłacić 5-6 zł więceji też jest na zamówienie! Można też zamówić sobie próbki wybranych kolorów i wtedy się zdecydować na zakup. Ja dostałam próbki włóczki Regina i na 100% zamówię ją sobie na zimę, ponieważ jest świetna i ma wspaniałe kolory!
Niestety nie wiem, ile potrzeba włóczki na sweterek, ponieważ jeszcze nic z niej nie zrobiłam. Wykonanie próbki, to wielki stres, ponieważ, tego nie da się spruć, a włóczka niestety jest droga. Co prawda, w miedzyczasie gdzieś przeczytałam, że moher przed pruciem trzeba zamrozić w zamrażarce, ale jeszcze tej metody nie wypróbowałam. Sama jestem ciekawa co mi z tych Kidmoherków wyjdzie....
Pozdrawiam,kiwi
komentarze (7) | dodaj komentarz